Już od kilku lat biłem się z myślami, czy nie byłoby super mieć możliwość patrzenia na świat z góry… Nowe perspektywy, nowe możliwości! Oczywiście na rynku od dawna jest wiele dronów, tych małych, amatorskich, na które uprawnienia robi się w godzinę przed ekranem komputera, ale ja chciałem czegoś więcej… Ograniczenia licencji A1/A3 są jednak spore, do tego dron utrzymywany tylko w zasięgu wzroku ogranicza kreatywność. Mavic 2 dawał mi to czego bym oczekiwał, no może z wyjątkiem ceny… Jednak wszystko się zmieniło po premierze Mavica Air 2S. Znów było nad czym myśleć…

01


1. Jak latać, żeby nie odlecieć?!

3Jak wiadomo dron ciężaru Air 2S nie podchodzi pod licencję A1/A3, do tego ta licencja mnie nie interesowała, bo jak wspominałem wcześniej – chciałem mieć możliwość „wysłania” drona poza zasięg mojego wzroku. Zastanawiałem się więc jak to ogarnąć, jak złapać jakiś dobry kurs w rozsądnej cenie, aż pewnego dnia zobaczyłem ogłoszenie ośrodka szkoleniowego SNH Drones z Wrocławia. Oferowali kursy pilotażu z 85% dofinansowaniem! Zadzwoniłem pod podany numer telefonu, no i wszystko się zaczęło… Kurs NSTS-06, dający możliwość latania dronami do 25 kg poza zasięgiem wzroku, nad osobami, to było to, co chciałem zrobić. Do tego filmowanie, fotografia i fotogrametria. Całość za 15% ceny. Świetna oferta, bez zastanowienia składałem wymagane dokumenty.
Sam kurs prowadzony online w części teoretycznej oraz na żywo w praktycznej. Świetny instruktor, kilka dronów do nauki, od malutkich, do ogromnych. Manewry łatwiejsze i trudniejsze, takie bezpieczne i szalone, jak próba zgubienia drona i sprawdzenia procedury RTH. Cieszyłem się bardzo, że pierwsze loty mogę wykonać bez ryzyka zgubienia czy roztrzaskania własnego urządzenia za niemałe pieniądze.
Egzamin praktyczny w trakcie lotów szkoleniowych, egzamin teoretyczny, i po dwóch miesiącach dostałem swoje wymarzone uprawnienia! Można było zacząć podglądanie świata z powietrza, całkiem bezpiecznie i legalnie!

 


2. Dlaczego właśnie DJI Mavic Air 2S?

Nie od dziś wiadomo, że firma DJI zdominowała rynek dronów. Nie bez powodu, urządzenia te są zaawansowane, mają świetne parametry, przy tym wszystkim nie rujnują planów finansowych przeciętnego człowieka. Dlaczego interesował mnie właśnie Air 2S? Właściwie myślałem już wcześniej nad jego poprzednikiem, czyli Air 2. Ale dopiero wersja 2S miała to coś, czego potrzebowałem – matrycę 1 calową! Tak, bo o ile w filmie to nie gra większej roli, to w fotografii wielkość sensora ma znaczenie! Jedynym, choć sporo droższym, przed Air 2S z takim sensorem na pokładzie był właśnie wspominany wcześniej Mavic 2. Ale on był poza budżetem, więc czekałem na rozwój produktów z serii Air.


3. Jak tym latać? Czyli opowieść o Smart Controler …

02Podczas kursu miałem okazję latać dronami sterowanymi kontrolerami z własnym ekranem oraz tymi, do których podłącza się telefon. To pozwoliło mi na spróbowanie, poznanie różnicy i wyrobienie sobie opinii, a ostatecznie na podjęcie decyzji o zakupie wersji z kontrolerem SC. Nie było łatwo, w całej Polsce dostępne były tylko trzy sztuki Air 2S w wersji FMC z kontrolerem. Dlaczego nie chciałem podłączać telefonu? Po pierwsze, żeby mieć możliwość korzystania z telefonu w trakcie lotu. To spora wygoda, zdecydowanie lepiej móc mając drona w powietrzu przeczytać powiadomienie, czy odebrać telefon. Po drugie szybkość… Włączam kontroler, za chwilę rozkładam drona, włączam mu zasilanie, kilkadziesiąt sekund później jestem już połączony i mogę startować jak tylko złapię GPS. Całość zajmuje ok 2 minut. Nie mam problemu z kablem USB-C, aktualizacja DJI Fly nie spowodowała, że nie można uruchomić aplikacji na Androidzie, jest lepszy zasięg, no i przede wszystkim czas wzbicia w powietrze jest krótszy. Jasność ekranu jest nieporównywalna nawet z Samsungiem S21 Ultra! W pełnym słońcu spokojnie widzimy gdzie jest dron i co widzi bez żadnych osłon, czy innych gadżetów. Ktoś się może zastanawiać czy warto dołożyć 1000 zł do osobnego kontrolera… Warto, naprawdę. Niestety najnowszy i tańszy RC nie jest kompatybilny z niczym poza Mini 3 Pro i Mavic 3, a profesjonalny RC Pro kosztuje sporo. Ale jeżeli jest możliwość zakupu drona z kontrolerem SC, to naprawdę warto.


4. Dlaczego Fly More Combo?

Tak naprawdę, bo się opłaca. Dołączone akcesoria kupowane oddzielnie wychodzą po prostu drożej. Trzy baterie dają spokój, jak wiemy że nie będziemy mieć dostępu do prądu, a latać będziemy dłużej niż godzinę. Torba z zestawu mieści wszystkie akcesoria i samego drona, jest przy tym mała i poręczna, filtry pozwalają poradzić sobie z ekspozycją, szczególnie, że przysłona 2.8 jest stała i w słoneczny dzień może być to kłopotliwe, ładowarka z hubem na trzy baterie mogłaby ładować wszystkie trzy na raz, ale nawet bez tej funkcjonalności daje możliwość zostawienia całego zestawu na nocne ładowanie.


5. Air 2S w fotografii…

Najlepszy stosunek ceny do możliwości… Rozmawiając z instruktorami to sformułowanie najczęściej było powtarzane w odniesieniu do Mavica Air 2S. I rzeczywiście tak jest. Jednocalowa matryca o rozdzielczość 20 MPX jest naprawdę dobra, ma szeroki zakres rozpiętości tonalnej, a RAWy z niej zapisane są bardzo elastyczne przy późniejszej obróbce. Oczywiście można się przyczepić, że nie ma regulacji przysłony, no ale nie możemy mieć pełnej funkcjonalności Mavica w Airze. Jest na prawdę dobrze, obraz ma wystarczającą szczegółowość, szum nie jest bardzo duży, choć oczywiście od ISO 800 dokucza coraz bardziej. Zestaw czujników pozwala na bezpieczne latanie, baterie naprawdę starczają na długo, funkcje śledzenia, czy wykrywania obiektów spisują się zadowalająco. Myślę, że do wykonywania nawet półprofesjonalnej fotografii ten dron nadaje się doskonale! Bardzo łatwo się go prowadzi, jest stabilny, choć przy długich ujęciach potrafi się poruszyć, nawet pomimo świetnie stabilizującego gimbala. Myślę, że w swojej półce cenowej jest bezkonkurencyjny.


6. Podsumowując…

Jeżeli chcecie rozpocząć przygodę z lataniem, a zależy Wam na najlepszych parametrów do fotografowania z powietrza, to powtarzając za instruktorami z SNH Drones – DJI Mavic Air 2S ma najlepszy stosunek ceny do możliwości. Przy okazji warto pamiętać, że legalne latanie nim wymaga nieco wyższych uprawnień niż A1/A3, ale tu też jestem przekonany, że warto znać przepisy, no i przede wszystkim nauczyć się latania na dronie, za którego się nie zapłaciło niemałych pieniędzy. Polecam Air 2Sa do zastosowań zarówno amatorskich, jak i do prawdziwych wyzwań. Tym dronem lata się naprawdę przyjemnie, nawet w trudniejszych warunkach, a jego system zabezpieczeń mocno utrudnia jego rozbicie lub utracenie.


7. Wady i zalety:

a)    zalety:
•    zestaw czujników pozwalający na naprawdę bezpieczne latanie,
•    jednocalowa matryca ze świetną rozpiętością tonalną,
•    bogate wyposażenie zestawu FMC,
•    świetny kontroler w wersji S.C.,
•    świetny stosunek możliwości do ceny,
b)    wady:
•    przy długich czasach naświetlania lub większym wietrze gimbal potrafi stabilizować za słabo, więc zdjęcia mogą wyjść poruszone,
•    brak możliwości przymykania przysłony,
•    podatność systemu łączności na zakłócenia, szczególnie z sieci wysokiego napięcia.

  • 02
  • 03
  • 04
  • 06
  • 07
  • 08
  • 09
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 17